Rynki Międzynarodowe

Strajki, Brexit i kontrole graniczne. Jak radzić sobie z wyzwaniami w transporcie międzynarodowym?

Lokalne strajki, przywrócone kontrole graniczne czy Brexit - to tylko niektóre z wyzwań, które mogą zakłócić międzynarodowe dostawy. Marcin Jeżółkowski, dyrektor ds. Kluczowych Klientów i Sprzedaży Międzynarodowej w DPD Polska wyjaśnia, dlaczego wybór doświadczonego partnera logistycznego jest kluczem do minimalizowania ryzyka i jakie są realia wysyłek do krajów spoza UE.

Redakcja [Red.]: Jakie są najczęstsze wyzwania logistyczne w handlu transgranicznym?

Marcin Jeżółkowski [M.J.]: Te wyzwania stanowi wszystko to, co zaburza nasz wypracowany wcześniej proces realizacji usługi. Mam tu na myśli chociażby lokalne strajki w różnych krajach. Ale też takie wydarzenia, jak wznowienie kontroli granicznych przez Niemcy. To wszystko powoduje, że czas, który jest bardzo istotny dla procesu dostawy, ulega wydłużeniu. Czyli na przykład tracimy czas stojąc na granicach. A to nie są małe opóźnienia – to wydłuża czas transportu.

Dlatego ważne jest, by decydując się na współpracę z partnerami, wybierać takich, którzy faktycznie mają duże doświadczenie w tym, co robią, których skala sieci jest duża. Bo my, jako firma, która jest na rynku od 30 lat, takich strajków i innych niespodziewanych wydarzeń przeżyliśmy już bardzo dużo. I mamy w związku z tym przygotowane rozwiązania na tego typu okoliczności. Potrafimy naszą sieć adaptować do zaistniałych ograniczeń, czy do wydłużonych czasów transportu. Uruchamiamy wtedy drugą, trzecią fazę dostaw line haul, aby minimalizować negatywny wpływ tego typu wyzwań na nasze usługi.

Red.: Czyli warto wybrać partnera, który skalą i doświadczeniem jest w stanie przeciwdziałać negatywnym skutkom niespodziewanych zdarzeń?

M.J.: Zgadza się. Partner, który rozwija się systematycznie od wielu lat, inwestuje w swoją infrastrukturę, przewiduje pewne wzrosty zapotrzebowania na swoje usługi, jest w stanie zaoferować więcej.

Red.: Co warto wiedzieć o różnicach w przepisach dotyczących transportu towarów w Europie? Czy takie różnice są? I czy są znaczące?

M.J.: W przypadku Unii Europejskiej mamy to szczęście, że to wszystko jest ustandaryzowane, co pozwala nam oferować usługi, które mają jeden standard. Oczywiście każdy z krajów wspólnoty ma też swoje lokalne uwarunkowania, jednak ze względu na to, że jako Grupa Geopost jesteśmy w każdym z tych krajów obecni, to lokalnie jesteśmy w stanie się dopasowywać do tego, co narzuca nam rynek.

Stąd też barier wejścia na rynki innych krajów Unii Europejskiej wynikających z przepisów praktycznie nie ma. Trochę inaczej to wygląda w kontekście paczek wysyłanych do krajów poza Unią Europejską, gdzie pojawiają się kwestie odprawy celnej. Jednak jako Geopost mamy swoją własną agencję celną, co oznacza, że jeżeli klient zastanawia się nad sprzedażą danego produktu na rynki poza Unią, to my służymy wsparciem w kontekście dokumentacji. Klient zawsze może nam wysłać charakterystykę swojego towaru, a my powiemy dokładnie, co będzie mu potrzebne do odprawy celnej przesyłki, na co należy zwrócić uwagę.

Red.: Czy możliwa jest zatem realizacja wysyłek do Wielkiej Brytanii?

M.J.: Tak, jest możliwa. Oczywiście na innych zasadach, niż to było przed Brexitem. To wydarzenie sprawiło, że Wielka Brytania stała się troszeczkę trudniej dostępna. Aktualnie, po spowodowanym Brexitem pewnym spadku liczby przesyłek w tym kierunku, znów widzimy wzrost ich liczby, świadczący o wzroście zainteresowania tym rynkiem zbytu.